Transport morski – jedna z najbardziej efektywnych metod spedycji i tranzytu, która przynosiła olbrzymi zyski armatorom, właścicielom przystani czy dzierżawcom poszczególnych przejść morskich – zmienia dzisiaj swoje oblicze. Ten właśnie transport morski, z uwagi na szybko pokonywane duże dystanse i dość małą kontrolę graniczną (ma ona miejsce jedynie w portach), zaczyna być dość twórczo wykorzystywany przez ludzi przeważnie wyjętych spod prawa – przemytników.
Żywy towar przewieźć trudno

fot. nimg.sulekha.com
Jakkolwiek transport różnych towarów wartościowych czy trudno dostępnych bez wiedzy służb mundurowych i celnych nie stanowi dla większości ludzi żadnego tabu, będąc nawet często wykorzystywany dla ich potrzeb. Przemyt i przerzut ludzi w transporcie morskim stanowi natomiast wciąż tabu. Nielegalni imigranci podejmując próbę przedostania się do krajów Zachodu liczą na lepsze życie i zarobki, często zabierając za sobą całą rodzinę. To właśnie poszukiwanie lepszej rzeczywistości popycha tych ludzi do kontaktów z podejrzanymi typami, którzy za bardzo duże pieniądze obiecują przewieźć ich do lepszego świata. Czasem ich usługi są bardzo niskiej jakości. Przemytnicy jedyne, co robią dla swoich „klientów” to często upakowanie ich do kontenera z innymi przewożony towarami, z minimalnym wręcz dostępem powietrza, bez możliwości ruchu, i zapakowanie ich na wybrany statek, z którego kolejny przemytnik ma ich potem odebrać (o ile nie zostawi ich wszystkich bez pomocy). Przemyt w transporcie morskim rodzi zło.
Spedycja, która wykorzystuje transport morski jest jedną z najefektywniejszych metod przewozu towarów, choć wykorzystywana bywa również nielegalnie – w przemytniczym transporcie ludzi.
